PWM

Szukaj
Zaawansowane
Rzeczpospolita Polska
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
biuletyn informacji publicznej

Aktualności

Eugeniusz Knapik kwietniowym KOMPOZYTOREM MIESIĄCA

2021-04-01

W 2021 roku zwracamy uwagę na kierunki i nurty w muzyce polskiej XX i XXI wieku, a także na ich twórczych reprezentantów – kompozytorów związanych z Polskim Wydawnictwem Muzycznym. Kwiecień to w tym roku Nowy Romantyzm. Zwracamy się ku postaci i twórczości Eugeniusza Knapika. 
 

Estetykę dzieł artysty determinuje w pierwszym rzędzie wymiar etyczny – związany z „etyką kompozytorską” (kategorie twórczej wolności, odpowiedzialności i szczerości), ale także ogólną (klasyczne ideały piękna, dobra i prawdy). Mierząc się ze sferą fundamentalnych wartości, z problemami natury filozoficznej i moralnej, podejmuje Knapik wątki zarzucone przez apologetów artystycznej awangardy. Kluczowe dla swej twórczości pojęcie „oryginalności” sytuuje zupełnie poza kategoriami ekscentrycznej odmienności za wszelką cenę – rozumie je bowiem w sensie nomen omen źródłowym, etymologicznym, jako uchwycenie esencji, korzeni, źródła rzeczy i pojęć.

O jednym z najważniejszych utworów Eugeniusza Knapika, jakim z pewnością jest Corale, interludio e aria, ale też o swojej estetyce oraz związku z festiwalem Młodzi Muzycy Młodemu Miastu w Stalowej Woli mówi kompozytor, muzykolog Beata Bolesławska-Lewandowska oraz Maestro Marek Moś w Muzycznej wizytówce zrealizowanej przez PWM w ramach projektu „100 na 100. Muzyczne dekady wolności”.


PWM zaprasza do zakupu w księgarni Oficyny oraz za pośrednictwem strony internetowej utworów Knapika i poświęconych mu publikacji z atrakcyjnym rabatem. Tych zainteresowanych cyfrowym dostępem do nut zapraszamy do odkrywania twórczości artysty za pośrednictwem aplikacji nkoda. Przypominamy również osobisty Alfabet przygotowany przez kompozytora. 
 

A jak Akademia Muzyczna
 
Był piękny, słoneczny poranek czerwcowy 1965 roku, gdy jako absolwent szkoły podstawowej przekroczyłem próg gmachu przy ulicy Wojewódzkiej (wówczas 27 stycznia), by przystąpić do egzaminów wstępnych do Liceum Muzycznego. Piętro wyżej mieściła się Wyższa Szkoła Muzyczna. Nie miałem wtedy najmniejszego pojęcia, że dzień ten będzie przepustką do mojego życia nie tylko zawodowego, ale i rodzinnego, oraz że wypełni je niezwykłą intensywnością. Dziś, z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, podziwiam go, jak pięknie się prezentuje.
 
B jak Balet
 
Mimo, że z opery do baletu tak blisko, a także pomimo zachęt, nigdy nie skomponowałem muzyki do baletu. Za to często moje autonomiczne utwory instrumentalne stanowiły warstwę muzyczną baletu. Co było przyczyną? Może brakowało mi słowa…
 
C jak Chłopecki
 
Jak pięknie można się różnić! Mieć odmienne poglądy, przy tym darzyć się wzajemnym zaufaniem i szacunkiem, a na tym fundamencie budować przyjaźń! To była historia moja i Andrzeja.
 
D jak Droba
 
Dobrze mieć takiego Drobę blisko siebie. To wzmacnia i ustawia w pionie. Razem twardo stąpa się po ziemi, widzi się lepiej, a i słyszy się nie to, co chciałoby się, ale to co bardziej rezonuje. Nasza przyjaźń była mocna i jednorazowa. Życzyłbym każdemu, by miał swego Drobę obok…
 
E jak Emocje
 
Emocja jest prawdziwym źródłem dzieła sztuki. Jeśli gdzieś się ono poczyna, to w niej. Dopiero potem następuje wybór i porządkowanie materii.
 
F jak Fabre
 
Któregoś dnia pojawił się w moich drzwiach „wysłannik” z propozycją zamówienia opery. Była to asystentka Jana Fabre’a. Tak oto ziściła się moja przepowiednia z udzielonego parę lat wcześniej wywiadu, w którym wyznałem: „Opera mnie nie interesuje. Jest przeżytkiem”. Potem skomponowałem cztery opery. Tak oto Jan zakomponował mi życie i nauczył pokory! Jemu zawdzięczam moje życie z operą.
 
G jak Górecki
 
Niezwykła kumulacja przeciwieństw. Cały wachlarz ludzkich namiętności. Gwałtowność – tkliwość, bezpośredniość – wycofanie, energetyzm – kontemplacja, milczek – dusza towarzystwa i wiele, wiele innych cech wypełniających po brzegi Jego bogatą osobowość. Nade wszystko jednak bezkompromisowy twórca. Jedyny.
I jak Inspiracje
 
W czasie jednej z wielu ważnych dyskusji odbywających się w ramach Spotkań Baranowskich, bardzo ważne i dostojne gremium rozprawiało o inspiracji w sztuce. Gdzieś po północy wszyscy doszli do wniosku, że nic o niej nie wiemy i nie da się jej zwerbalizować. Dla mnie było to ważne i znaczące spotkanie.
 
K jak Kwartet Śląski
 
Czterej mężczyźni od czterdziestu lat spotykają się prawie codziennie. Nie tylko grają, ale na dodatek jeszcze rozmawiają ze sobą. To budzi szacunek. Doskonale wykonują mój Kwartet!
 
L jak Lutosławski
 
Ikona… Czasem chciałoby się o tym zapomnieć. Po prostu posłuchać jego świetnie zrobionej, wyważonej w każdym szczególe muzyki. Wtedy gdzieś spoza dźwięków wyzierałaby częściej ludzka, niesymetryczna twarz.
 
M jak Messiaen
 
To On był na początku. Jako kilkunastoletni chłopiec po wysłuchaniu jego Vingt Regards… na Warszawskiej Jesieni przez kilka dni nie mogłem o niczym innym myśleć. Byłem oszołomiony bogactwem wyobraźni kompozytora. To uczucie było tak silne, że zacząłem myśleć o kompozycji. Dziś zadaję sobie pytanie: jak wyglądałoby moje życie, gdybym nie pojechał na ten koncert?
 
N jak Natura
 
Jesteśmy jej cząstką, a ona jest częścią nas. Brzmi to jak frazes. Czemu więc staramy się tak usilnie ją ranić, a nawet niszczyć? Może nie kochamy siebie? My pierwsi przecież będziemy ofiarą tego procederu. W żadnej mierze nie jestem ekologiem…!
 
O jak Opera
 
Opera, jak się niespodziewanie okazało, to wielka przygoda mojego życia. Czym ona jest naprawdę, wie się dopiero po jej skomponowaniu. To ogromne, funkcjonujące na żywo przedsiębiorstwo, którego złożony mechanizm musi zostać najpierw poskładany, a potem wprawiony w ruch przez kompozytora w partyturze. Muzyka jest jądrem opery i wszyscy powinni działać według instrukcji tam zawartych. Tę prawdę rozumieją niestety tylko wybitni reżyserzy.
 
P jak Porąbka / Poezja / Pianista
 
3 „P” – jakże różne, a mi bliskie. Każde „P” z osobna to istotna cząstka mojego życia. W Porąbce jestem od trzydziestu lat, a mam poczucie bycia tam od zawsze. Poezji nie tworzę, ale to ona często jest mi drogowskazem w świecie wyobraźni muzycznej. Nie występuję już na estradzie jako pianista, ale zdobyte doświadczenia powodują, że często prowadzę dialog ze słuchaczem w taki sposób, jakbym to ja grał. Suma tych i innych elementów to mój warsztat kompozytorski.
 
R jak Rodzina
 
Powiedzieć, że rodzina jest ważna, to tak, jakby nic nie powiedzieć. Jestem szczęśliwy, że udało mi się ją stworzyć. To jest świetna kotwica i port zarazem! Mogę mieć jedynie żal do siebie, że tak często nie poświęcałem jej należytego wysiłku i czasu. Potem się dziwiłem, że córki tak szybko dorosły.
 
S jak Stalowa Wola
 
Gdy Krzysztof Droba zapraszał mnie na Festiwal MMMM do Stalowej Woli, pomyślałem, że to jakaś dęta sprawa. Gdy już tam jechałem z czterema kontrabasami i wykonawcami, a podróż pociągiem trwała 12 godzin, pomyślałem, że to wielka przygoda, coś jak zdobywanie dalekiego „wschodu”. Gdy chwilkę tam pobyłem, to poczułem czym jest wolność i jak ważne są idee w życiu. Tak rodziło się pokolenie. Ojcem chrzestnym był Krzysztof.
 
Ś jak Śląsk
 
Wyjątkowe miejsce i wspaniali ludzie. To tyle… Mogę jedynie za Wojtkiem Kilarem powtórzyć: jeśli nawet powietrze śląskie spowoduje, że umrę tu wcześniej, to umrę zdrowszy. Po czym żył 81 lat paląc namiętnie papierosy.
 
T jak Trylogia
 
To niepojęte, że skomponowałem trylogię operową. Siedem godzin muzyki wielkoobsadowej – soliści, dwa chóry, wielka orkiestra symfoniczna. To tak, jakbym skomponował 14 symfonii w siedem lat!!
 
U jak Utwór
 
Powiedzieć, że utwór składa się z dźwięków, to tak jakby oznajmić, że człowiek składa się z białka i kwasu. Nawet jeśli to prawda, to jest to kłamstwo.
 
W jak Wyspy / Wolność
 
Wyspę i wolność łączy jedno – obie są małym punktem pośrodku nieposkromionej materii, na którą my, jako gatunek i jako osoba, nie mamy żadnego wpływu. Refleksja ta jest źródłem radości i poczucia prawdziwej wolności.
 
Z jak Zimerman
 
Czasem warto czekać – więc czekam.

Najczęściej czytane:

O Władysławie Żeleńskim. Portret kompozytora i jego czasów

Choć Władysław Żeleński jest niezwykle ważną postacią polskiej kultury, jego nazwisko kojarzone jest zazwyczaj z osobą syna – słynnego Tadeusza „Boya”. Z pomocą przychodzi Polskie Wydawnictwo Muzyczne, którego nakładem właśnie na półki księgarń trafia Żeleński – kieszonkowa publikacja z serii „Małe Monografie”, której Władysław jest bohaterem. Wyrazisty portret kompozytora nakreślili w pisarskim duecie Maciej i Jan Negreyowie. Premiera książki już dziś. 

Nowe nagrania utworów Andrzeja Krzanowskiego

Nagrania kolejnych dziesięciu utworów akordeonowych Andrzeja Krzanowskiego z drugiego okresu jego twórczości (1979-1982) można usłyszeć na portalu poświęconym kompozytorowi oraz na kanale Fundacji imienia Andrzeja Krzanowskiego na YouTube. Jest to zapis koncertu TRYPTYK, który odbył się w Miejskim Domu Kultury w Czechowicach-Dziedzicach w październiku 2025 roku.

Film „Bacewicz x Bomsori” w oficjalnej selekcji prestiżowego festiwalu FIPADOC

FIPADOC 2026 (Festival International Documentaire) to jeden z najważniejszych międzynarodowych festiwali poświęconych filmowi dokumentalnemu. Wydarzenie, odbywające się co roku we francuskim Biarritz, tradycyjnie zainauguruje kalendarz kluczowych światowych imprez dokumentalnych. W programie festiwalu znalazł się film „Bacewicz x Bomsori” w reżyserii Jakuba Piątka – premierowy pokaz filmu odbędzie się w niedzielę, 25 stycznia.

Pierwsze prawykonania w 2026 roku

Z optymizmem witamy Nowy Rok wypatrując nadchodzących premier najnowszej muzyki polskiej. W styczniu po raz pierwszy zabrzmią utwory Alka Nowaka i Hanny Kulenty. Będzie można wysłuchać ich zarówno w kraju, jak i za granicą.

Kolędy, pastorałki, kantyczki – Historia pewnego utworu

Kolędy, pastorałki, kantyczki… W ostatniej w tym roku odsłonie cyklu „Historia pewnego utworu” przyjrzymy się polskim pieśniom bożonarodzeniowym – od tych adaptowanych ze średniowiecznej hymnografii łacińskiej po niekonwencjonalne opracowania Witolda Lutosławskiego.

PWM w ruchu. Najbardziej muzyczny pociąg w Polsce zachwycił podróżnych spektakularnością

W niedzielny poranek 21 grudnia, chwilę przed godziną dziewiątą, z Krakowa wyruszył Pociąg Wypełniony Muzyką, inaugurując ogólnopolską akcję Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Jubileuszowy pociąg zakończył w wielkim stylu całoroczne obchody 80-lecia oficyny.

Tam, gdzie wybrzmiewa najpiękniejsza muzyka polska. PWM podsumowuje 2025 rok

Od osiemdziesięciu lat Polskie Wydawnictwo Muzyczne wspiera rozwój polskiej kultury muzycznej na świecie. Jubileuszowy rok 2025 obfitował w huczne wydarzenia, premiery i projekty realizowane zarówno w kraju, jak i za granicą. Od nowych publikacji nutowych i książkowych, przez wydawnictwa płytowe i zasoby cyfrowe, po koncerty, edukację i międzynarodowe współprace – PWM z dumą podsumowuje dwanaście miesięcy intensywnej działalności.

#Aleja 11a – zmieniamy się dla Was! Nowoczesna i funkcjonalna przestrzeń Polskiego Wydawnictwa Muzycznego

Z początkiem nowego roku Polskie Wydawnictwo Muzyczne rozpocznie kolejny etap dynamicznego rozwoju, przenosząc swoje krakowskie biuro, mieszczące się od 1952 roku przy alei Krasińskiego 11a, do tymczasowego budynku K1, potocznie nazywanego „Błękitkiem” i znajdującego się przy alei Pokoju 1 (obok Ronda Grzegórzeckiego).  W związku z planowanymi pracami księgarnia stacjonarna przy alei Krasińskiego 11a zostanie 23 grudnia czasowo zamknięta. Zachęcamy do zapoznania się z ofertą świątecznej wyprzedaży, która potrwa w księgarni przy alei Krasińskiego 11a od 19 do 23 grudnia. To znakomita okazja by skorzystać z wyjątkowych – bo sięgających 70%! – rabatów!

Ze szkicownika Karola Szymanowskiego – Historia pewnego utworu

Nieukończony Koncert fortepianowy, niewydany mazurek, zniszczone Concertino... Kompozytorskie szkice Karola Szymanowskiego to cenne źródło dla muzykologów badających jego język muzyczny i proces twórczy – ale czy jest dla nich miejsce także w życiu koncertowym? W tej odsłonie cyklu „Historia pewnego utworu” przyjrzymy się nie pojedynczemu dziełu, lecz zbiorowi utworów – niedokończonych, nieznanych oraz zrekonstruowanych.

„24 preludia i improwizacje” na fortepian Piotra Orzechowskiego już w sprzedaży

24 preludia i improwizacje na fortepian Piotra Orzechowskiego (aka Pianohooligan) to najnowsza publikacja nutowa Polskiego Wydawnictwa Muzycznego, przeznaczona dla średniozaawansowanych i zaawansowanych wykonawców. Zawarty w niej cykl utworów to zapis solowej praktyki improwizacyjnej oryginalnego i bezkompromisowego kompozytora oraz pianisty–wirtuoza.